Kompozytor muzyki

Kompozytor muzyki filmowej Deaf Koel

O MNIE

Jeżeli tu trafiliście to myślę, że nie popełniam dużego błędu zakładając, iż interesuje was kim jestem lub zadajecie sobie pytanie „O co tu właściwie chodzi?”. Pozwólcie, że wyjaśnianie zacznę od krótkiej opowieści o dniu, w którym to ja zacząłem zadawać sobie pytanie „O co właściwie chodzi z tą muzyką?” i który (oczywiście, wiem to dopiero dzisiaj) rozpoczął moje poszukiwania odpowiedzi. Tamtego listopadowego wieczora miałem 11 lat i potrafiłem już grać podstawowe akordy na gitarze, ale dopiero kiedy ojciec wyciągnął kilka płyt z domowej kolekcji zaczęła się prawdziwa przygoda. Poznałem wtedy utwory takich legendarnych już zespołów jak Pink Floyd, King Crimson czy Led Zeppelin a resztę wieczoru spędziłem na słuchaniu ‘The Wall’ tego pierwszego. Nie będziecie chyba zaskoczeni kiedy napiszę, że tak bardzo spodobała mi się ta „nowa” muzyka, że następnego dnia rzuciłem się na wszystkie płyty jakie mieliśmy w domu.

Dzień po dniu coraz więcej pozycji znikało z kolekcji i już na stale lądowało w moim pokoju. Potrafiłem godzinami słuchać nowych nagrań, a tych które najbardziej mi się spodobały, próbowałem uczyć się grać na gitarze. Jako młody chłopak odkryłem wtedy, że muzyka może tworzyć opowieści. Mam tu na myśli nie tylko opowieści dosłowne czyli zawarte w tekstach piosenek, ale także te bardziej ukryte – zawarte w samej kompozycji. Szczególne upodobanie znalazłem w długich suitach rockowych i albumach koncepcyjnych, które niejako pozwalały zatopić się w dźwiękach a kolejne części (albumu lub piosenki), zmiany w dynamice i stylistyce, zdawały się tworzyć zróżnicowane ale spójne historie. Patrząc na muzykę w ten sposób, można porównać ją do powieści w której, czy to „klimat”, czy też sama treść tworzy w wyobraźni odbiorcy całkiem nowe światy. To właśnie możliwość tworzenia i przenoszenia się w te światy najbardziej pokochałem w muzyce.

Muzyczna ciekawość, która została mi zaszczepiona tamtego dnia, z biegiem czasu prowadziła mnie poprzez kolejne gatunki muzyczne. Oprócz samego słuchania moją pasją stała się jednocześnie gra na gitarze a później pianinie. Naukę gry zacząłem od gitary klasycznej, która to wciągnęła mnie na tyle, że zapisałem się do szkoły muzycznej, gdzie udało mi się liznąć trochę formalnego wykształcenia muzycznego. Przez kilka kolejnych lat często godzinami katowałem rodzinę, ucząc się takich utworów jak „Cavatina”, „Asturias” czy „Koyunbaba”, po kryjomu jednocześnie, podejmując nieśmiałe próby pisania własnych kompozycji.

Myślę, że teraz kiedy już trochę o mnie wiecie, czas w końcu odpowiedzieć na pytanie „O co tu chodzi?”. Tak więc, w ostatnich latach moje zainteresowanie skupiło się bardziej na tworzeniu autorskich kompozycji, a dzięki dostępnej technologii zyskałem możliwość nieskrępowanej realizacji własnych muzycznych pomysłów. I tak właściwie, tym jest projekt Deaf Koel i album Another Fall. Są to wybrane utwory, które pisałem i nagrywałem przez ostatnie 1,5 roku za wyznacznik mając tylko jedno kryterium i zadając sobie tylko jedno pytanie „Czy dana piosenka mi się podoba?”. Początkowo nie miałem planu stworzenia albumu, jednak w pewnym momencie zauważyłem, że poszczególne kawałki mimochodem zaczynają tworzyć spójną całość i opowiadać pewną historię. Jeżeli tylko macie ochotę to możecie jej wysłuchać i na chwilę przenieść się do mojego muzycznego świata.